Paragony

27 stycznia, 2021 0 przez charizard
Spread the love

To była szczególnie rześka noc, kiedy weszła do biura w wieżowcu. Powiewająca za nią kudłaty peleryna, opancerzona w czarną stal. Jedyną widoczną skórą była górna połowa jej głowy – usta zakryte stylizowaną kratą, z której świeciły upiorne zielone światła. Emitowała z niej lekka mgła, opływająca za nią, gdy szła. Jej żółte oczy wpatrywały się w mężczyznę siedzącego za biurkiem.

– A więc jesteście Necrodytis! Co za przerażenie, opisy i zdjęcia nie oddają wam sprawiedliwości. Mówił jowialnie, jakby była jego towarzyszką. Chociaż najwyraźniej właśnie ją spotkał po raz pierwszy. – Wow, doprawiasz ten wygląd! Niewiele osób może zrobić coś takiego, ale ty…

DOSKONAŁE. NIE DBAM O BEZUŻYTKOWĄ ROZMOWĘ. – Necrodytis zagrażał człowiekowi, którego jowialny wyraz zdawał się blaknąć. „ CZĘSTO NIE WCHODZĘ OSOBIŚCIE. CZY TO WARTO MOJE ”.

"Dobrze dobrze." Zrezygnował z występu pod wrażeniem, wyciągając z biurka cienką teczkę. „Mamy problemy z włamaniami. I mam na myśli duże problemy. To kosztuje nas miliony”. Otworzył teczkę, ujawniając dwie rzeczy – artykuł opisujący ich „problem” prostym tekstem, a ściślej mówiąc, zdjęcie, którego celem był tylko przypuszczalny Necrodytis. Podniosła go rękawicą ze szponami i uniosła brew.

TO DZIEWCZYNA. MŁODA. CÓRKA TWOJEGO PROBLEMU?

"Nie, ona jest problemem."

Necrodytis zajęło chwilę. „ NIE MOŻESZ ZATRZYMAĆ MŁODZIEŻOWEGO ZA POMOCĄ NÓG?

– Sprawiła, że cały system bezpieczeństwa zbankrutował. Jednym dotknięciem wszystko zostało wymieszane! Zajęło jej trochę czasu, zanim zaczęło działać, a potem zrobiła to ponownie! I wciąż uchodzi jej na sucho niektóre z naszych najlepszych towarów. Prezes warknął. „Ciągłe włamywanie się do czegoś nie wygląda dobrze. Inwestorzy się denerwują. Myślą, że pierzemy to gówno dla terrorystów czy coś w tym stylu. Ale to jeszcze bardziej krępujące, że temu punkowi to uszło na sucho! A Warren Industries zawsze patrzy z góry Czegoś, co mógłby zgarnąć. I nie daję się wyrzucić przez jakiegoś głupiego odkrywcę świata, który myśli, że może prowadzić biznes… – Wydawało się, że dyrektor generalny przyłapał się na zbaczaniu z tematu, za co Necrodytis był wdzięczny. – Słuchaj. Nie obchodzi mnie, co zrobisz. Pokrój ją na wstążki, pozwól jej zgnić, tylko nie pozwól jej ponownie się do nas włamać!

Najemnik przez chwilę milczał. „A MOJA PŁATNOŚĆ?

– Oczywiście zapłata przychodzi po pracy. Półtora miliona. Jest warta mniej niż szkody, które wyrządza nam ten bachor.

UWAŻAJ, ŻE TO ZROBIONE.

To swoją szponiastą rękawicę, podniosła teczkę i zamknęła go. I bez słowa odwrócił się, wychodząc z biura.

– Otrzymasz zapłatę, kiedy dowiemy się, że ona nie jest naszym problemem! Necrodytis nadal milczał, gdy drzwi się za nią zamknęły. Dyrektor generalny nie był pewien, czy była najlepszym wyborem, ale byłby przeklęty, gdyby nie była najciekawszym najemnikiem, jakiego widział …

—–

Od tamtej pory minęły dwa dni.

Janice wychodziła z pracy na cały dzień. 17:00, kropka, jak zwykle. Kilku współpracowników odeszło na bok, pytając o typowe dla piątkowej nocy rzeczy. W szczególności napoje. I jak zawsze, po prostu ją odrzuciła, podając typową wymówkę „innych planów”.

– Jak myślisz, co ona musi robić cały czas? Jeden zapytał, gdy tylko Janice znalazła się poza zasięgiem słuchu.

– Kto wie? Prawdopodobnie po prostu wychodzisz z innymi ludźmi zamiast z nami. W każdym razie, słyszałeś, co wydarzyło się dzisiaj w Legion Bank? Szalone rzeczy …

Wchodząc do swojej małej kamienicy, Janice skierowała się do łazienki. Po religijnym zamknięciu drzwi, zasłonięciu rolet i upewnieniu się, że jest sama, zaczęła zmywać ręce i twarz. Makijaż zmył jej skórę, odsłaniając szary odcień leżący pod spodem. Robiąc to samo z twarzą, spojrzała w lustro. Kobieta w lustrze, nie Necrodytis, ale na pewno nie Janice. Westchnęła z niej.

"Zróbmy to."

Jakieś dwadzieścia minut później z tylnego okna wyślizgnął się cień. Wyszła na ulice w ostatnich chwilach dnia.

Dziewczyna była znana jako „Techno”. Przez kilka lat napadał na laboratoria. W niektórych kręgach zyskała reputację uciążliwej i złodziejki. W innych była bohaterem. Nieważne. Z pewnością nie będzie okropnie trudnym celem, kiedy Necrodytis będzie na nią patrzył. Żeby było jeszcze łatwiej? Tuż przed atakiem na Legion Bank doszło do kolejnego włamania. Bez wątpienia dokonała kolejnej kradzieży i do tej pory nie mogła zajść daleko. Ryba w beczce, a Necrodytis miał naładowaną strzelbę.

A ona już go wycelowała.

Źródło https://pokecharms.com/threads/the-paragons.23047/