Oscylacja: pęknięte niebo (wątek RP)

11 lutego, 2021 0 przez charizard
Spread the love

Kolejny dzień, kolejna migrena. Gdyby nie darmowe jedzenie, nie byłoby go tutaj. Wylegiwszy się w kafeterii, były junior Orm Skau spojrzał na zatłoczonych uczniów rozpaczliwie szukających przeciętnych burgerów. Naprawdę nie widział atrakcyjności mrożonych hamburgerów, ale jedzenie było jedzeniem i nie zamierzał odrzucać jedzenia, które było darmowe. W końcu mógł to być jedyny posiłek dnia, jaki zjadł. Odgryzając swój, co prawda, beznadziejny makaron z serem, rozejrzał się i nasłuchiwał zamieszania w stołówce. Mimo że rzucił dwa dni temu, nadal mógł zdobyć jedzenie. Administracja prawdopodobnie nadal wymagała aktualizacji, co oznaczało jeden posiłek mniej, o który musiał się martwić.

– Słyszałeś o tej dziewczynie, która oszalała podczas drugiej lekcji?

– Słyszysz? To tak, jakby to wszystko, o czym wszyscy dziś mówią! Ludzie zamieniają się w potwory, a niebo pęka? Wydaje mi się, że regularnie nadużywała narkotyków.

Dwóch pierwszaków przeszło obok Orma, który złapał urywki ich rozmowy, gdy niebo pękało? Potwory? Musiał wiedzieć więcej na ten temat, choćby dla jakiejś krótkotrwałej rozrywki. Podnosząc się z miejsca, junior dogonił dwóch studentów pierwszego roku i klepnął jednego w jej ramię. – Ty, co mówiłeś o tej dziewczynie, która oszalała? Obie dziewczyny odwróciły się, a ich twarze zbladły ze strachu, do czego Orm był w tym momencie tak przyzwyczajony, że już na to nie zareagował.

„Wąż…” Dziewczyna, której Orm nie zapytał, wyszeptała, zdobywając jej spojrzenie chłopca.

„Nie przypominam sobie, żebym cię o nic prosił

„N-ja nie wiem zbyt wiele na ten temat! Najwyraźniej jest jakaś dziewczyna, która oszalała podczas drugiej lekcji i opowiadała o ludziach zwracających się do potworów, gdy niebo pęknie! Myślę, że ona też nabazgrała po całym stole, ale to tylko plotki! przysięgać!" Dziewczyna najwyraźniej bała się i nie chciała wywołać sceny, Orm po prostu skinął głową.

"Widzę." Bez pożegnania Orm wrócił na swoje miejsce i skończył jeść. To wszystko brzmiało szalenie, nie było mowy, żeby ta dziewczyna była trzeźwa, kiedy to wszystko mówiła. Może atak paniki, może narkotyki, może po prostu była szalona. W międzyczasie dwaj pierwszacy uciekli, zostawiając chłopca samego z myślami i widelcem w ustach. Wydawało się, że wyprzedziła go jego reputacja, nigdy wcześniej nie widział tych dziewczyn, a one się go bały. Wąż, niezbyt pochlebne przezwisko, które otrzymał przez lata. Ilekroć był w klasie, nauczyciele starali się nie zwracać na niego uwagi, a ci, którzy próbowali go zganić za jego zachowanie, czuli jadowite komentarze, które zaplątały mu język. Porównywano go do grzechotnika, który zawsze grzechotał przed podsłuchanymi rozmowami. Każdy w pokoju czuł się wokół niego nieswojo i wiedział, że jeśli zrobią coś, co mogłoby zostać odebrane jako poprawki, również zostaną ugryzieni. Jego rozmiar też nie pomagał, był wyższy od przeciętnego ucznia. Niewiele wiedział o wężach, ale był prawie pewien, że naprawdę duże miażdżyły się zamiast używać jadu.

Czy był jednak winny? To nie było tak, że lubił potrzebować pomocy, aby dojść tak daleko lub porzucić, ale kogo obchodziła jego opinia? Jedyne, co widzieli, to przerażającego nastolatka z okropnym temperamentem i równie kiepskimi ocenami, a jeśli to była jedyna rzecz, jaką widzieli, to nie dałby im nic więcej do zobaczenia. Nie był zły ani nic, po prostu nie wziął niczyich gówna. Zwłaszcza od ludzi, którzy uważali, że studiowanie jest ważniejsze od rodziny, kiedy miał zamiar wykorzystać informację, że komórki mają organelle? To nie postawiło jedzenia na twoim talerzu, więc nie zamierzał nawet próbować się tego nauczyć. Był lepszy od nich i zawsze będzie, stopień do cholery.

Źródło https://pokecharms.com/threads/the-oscillation-fractured-skies-rp-thread.23556/