BNHA: FLOTSAM LOT 2.0

19 lutego, 2021 0 przez charizard
Spread the love

~ Ren Arasaka … ~

„Nie. Te idą na kuchenkę. Nie. To hydrant przeciwpożarowy. Nie powinieneś umieszczać żółwi w Mikrofalówce Mike'a. Bo tak powiedziałem, teraz wyjmij je, zanim kowboj wyląduje na Marsie”, mówił do siebie Ren głęboki sen. Budzik dzwonił przez całe trzydzieści sekund. Tak, rycząc. Ren miał bardzo głośny budzik, który był podłączony do pary wzmacniaczy, ponieważ zwykły budzik nie wystarczył.

„Problemowy sąsiad wstał” – wrzasnął starzec. Starzec miał na sobie obskurną trzepaczkę do żony, wyblakłe niebieskie spodnie od piżamy i brudne kapcie domowe. Stał na podwórku, jedną ręką mocno przyciśniętą do pleców, a drugą ściskając gazetę. – Och, zamknij się Takata, stary staruszku. Idź narzekać na własne przeklęte dzieci, dobrze? – powiedziała kobieta o ostrym języku. Ciemnowłosa kobieta spojrzała surowo na starca, po czym wróciła do środka, trzymając w obu rękach stos poczty. Zanim starzec zdążył powtórzyć powrót, kobieta zatrzasnęła drzwi. Ciemnowłosa kobieta była ostro ubrana, a jej włosy były starannie uczesane w kok. Miała kilka cech twarzy jako Ren. Ten sam kolor oczu, ten sam kolor włosów i takie same kości policzkowe.

„Ren, wstawaj! Nie przegapisz kolejnego dnia w szkole! I nie śpisz na poboczu drogi! Mam dość ludzi myślących o twoich bezdomnych. Miło, że dają ci pieniądze i tak dalej. Ostatni facet dał ci dwadzieścia dolarów. Ale szczerze. Naprawdę musisz pozbyć się tego nałogu ", powiedziała kobieta.

„Pięć minut mamo” powiedział Ren. Ren odpływał do innego świata i nie słyszał ani słowa, które wypowiadała jego matka. We wszystkich sytuacjach i celach: „Kowboj był na Marsie”. Cokolwiek to znaczy. Ren równie dobrze mógł być obok niego, ponieważ nie był gotowy do szkoły.

* Pew! * * Pew! * * Pew! * Do Rena strzelano. Prawie tak, jakby ktoś strzelał do niego z rewolweru. "Uważaj, pa'tner!" Ren usłyszał dziwny głos. * squirt! * * squirt! * * Squirt! * „Obudź się dangit! Szkoła jest dzisiaj! Obudź Ren!” Matka Rena powiedziała, że strzelała do niego tryskaczem, jakby był kotem. Ren rozejrzał się po wszystkich poduszkach rozrzuconych na podłodze w jego pokoju. Ren wypadł z łóżka, ale przynajmniej budzik już nie działał. Jego matka stała nad nim jak wiertacz górujący nad rekrutem. „Idziesz dzisiaj do szkoły! Więc miej nadzieję i módl się, żeby cię zaakceptowali” powiedziała matka Rena, mocno szarpiąc Ren za ramię, aby go podnieść. – A co z moją szczęśliwą poszewką? – mruknął Ren.

– Ta stara szmata? Wiesz, że to twoja nocna noc, dingusie! – powiedziała matka Rena. Ren powoli wstał. Ubrał się i wepchnął poszewkę do kieszeni. Reszta poranka była raczej spokojna. Ren kilka razy ziewnął tu i tam. Za każdym razem, gdy to robił, jego matka machała papierowym wachlarzem przed jego twarzą, aby ziewanie się nie rozprzestrzeniło. To samo śniadanie co zawsze. jajecznica z dwóch jajek. Dwa długie kawałki boczku. Kawałek tostu przecięty prosto przez środek. Jak również szklanka soku z białych winogron. „Dzięki mamie Ren powiedział tak jak każdego ranka przed jedzeniem. Jego matka siedziała tam ze skrzyżowanymi nogami, kiedy czytała gazetę. Od czasu do czasu spoglądała na Rena, aby sprawdzić, czy nadal nie śpi. Zawsze kończyła czytać gazetę dokładnie tak samo codziennie, z zaledwie piętnastominutową przerwą w oknie, w zależności od długości artykułów prasowych.

W końcu Ren zaczął chodzić do szkoły. Jego mama pomachała. Sąsiad siedział na swojej werandzie i spodziewał się, że Ren wróci do domu z siniakiem na twarzy po omdleniu w drodze do szkoły. Jednak dzisiaj tak się nie stało. Krok po kroku, na pewno Ren był w Akademii. Chociaż przesuwał stopy po ziemi i wyglądał, jakby nie spał od trzech dni. Choć w wyraźnym kontraście, był w pełni ubrany, miał pełny brzuch i gdzieś miał w sobie mnóstwo energii. Chłopiec był w Akademii Hashino. Jedynym problemem było to, że Ren zupełnie zapomniał, co powinien zrobić, więc rozejrzał się tępo.

~ Yu Wu … ~

„Przekonaj się następnym razem, na Kraken Bowl CCCCcccCCCCccccccccc !!! Aaaaaaahhhh !!!!!! Nienawidzę klifu” – wrzasnął całkowicie przerwany poduszką w twarz, „Zamknij się głupio! I ścisz to! nie spać z tymi kreskówkami, które huczą przez cały ranek! ” Wrzasnął Keiyo. – Zamknij się! Spaaacial! Beeeean! Haaaa! Yu wrzasnął, po czym wyskoczył z łóżka i kopnął Keiyo w twarz. Keiyo poruszył się, powodując, że Yu ześlizgnął się po łóżku, uderzając twarzą o półkę z książkami tuż nad łóżkiem Keiyo i nieumyślnie uderzając keiyo po twarzy. Keiyo wyrzucił Yu z łóżka i wyskoczył z łóżka, by kopnąć Yu w zapomnienie, gdy zimna para demonicznych oczu spojrzała na niego z pękniętych drzwi. Yu i Keiyo wstali, a my unosimy się z ziemi za czubki ich głów. „Czy macie pojęcie, która jest godzina?” Keiyo, ile masz lat? Yu, ile masz lat? Chodzisz do prestiżowej szkoły prawniczej i chcesz zostać bohaterem. Co to do cholery jest? Na co właściwie teraz patrzę? „Rozgniewany mężczyzna powiedział.„ Przepraszam ojcze! ”Przepraszam tato! Obaj krzyczeli. Zadowolona Maya stała w cieniu korytarza, spoglądając na dwóch chłopców, których skarcił Yakumo. Obok niej stała mniejsza wesoła dziewczyna. To Nia niecierpliwie czekała na śniadanie. Dwie dziewczynki, potem ojciec i dwaj chłopcy zeszli na dół. Ojciec gotował śniadanie dla pięciu osób.

Wszyscy siedzieli porządnie i porządnie jedli śniadanie, a przynajmniej dopóki Yakumo nie odwrócił się, żeby obejrzeć wiadomości. Wymieniono spojrzenia i szepty. Yakumo co jakiś czas odwracał się i rozmawiał z czwórką swoich dzieci. Od czasu do czasu wszelkie konflikty nagle przestawały istnieć.

W końcu Yu musiałby się ubrać. nadal miał na sobie piżamę. Ubrał się. Złapał jego rzeczy. Złapał kilka jego przekąsek. Złapał jeszcze kilka przekąsek ukrytych w jego tajnym sejfie na przekąski, który był ukryty pod luźną deską podłogową. Złapał jeszcze kilka przekąsek z dwóch kolejnych ukrytych przegródek w swoim pokoju. Yu zszedł na dół i zanim zdążył iść do szkoły, stało się niewyobrażalne.

„Yu! Nie zapomnij się pożegnać!” Powiedział Yakumo. "Do widzenia!" Powiedział Yu. "Zapomniałeś o czymś!" – powiedziała Maya sadystycznie. Prawie zapomniałem! Powiedz, że cię kocham tato! Powiedział Yakumo. "Musisz to powiedzieć!" Powiedział Keiyo. "Kocham Cię tato!" Powiedziała Nia. "Wiem, że robisz dynię, teraz kolej na Yu!" "Nienawidzę cię – !!! Kocham cię tato, pa! Twoje rodzeństwo też!" Yakumo powiedział, że nie jest już w stanie ukryć śmiechu. "Kocham wszystkich! Kocham życie i całe to dobre ciii!" – powiedział Yu, szturmując w drodze do szkoły. w końcu przybył do Hashino Academy. Akademia Hashino przypomniała Yu o UA. Były pewne oczywiste różnice, ale łączyło je kilka uderzających podobieństw. Niezupełnie, ale był czysty i ładnie wyglądał. Yu był zadowolony, mogąc, miejmy nadzieję, pójść tutaj do szkoły. Miejmy nadzieję, że pozwolą mu dołączyć. Yu miał nadzieję, że uda mu się wejść.

Źródło https://pokecharms.com/threads/bnha-flotsam-lot-2-0.24516/