Pokemon: Kanto Adventure

6 marca, 2021 Wyłączone przez charizard
Spread the love

Chu spojrzał na Mitchella, a potem na Ventusa. Jeśli naprawdę chciała zostać złapana, to może ma opcje, ale na razie chciała za nimi podążać. Chociaż musiała szydzić z Blaze. Nie była teraz zainteresowana dołączaniem do nikogo. Spojrzała na Squirtle'a i Ventusa, słysząc, jak przepraszają.

Cóż, muszą być lepsze, niż myślała. Patrzyła, jak ludzie i ich partnerzy Pokemon odchodzą i stała tam, rozważając swoje następne działania. Czy powinna za nimi podążać? Czy powinna pozostać dzika? A może powinna wrócić do swojego trenera?

O ile wiedziała, powrót do trenera był najgorszą decyzją, o jakiej mogła pomyśleć. Ale była jego cenną własnością, więc będzie jej szukał. Wzdychanie na myśl, że jej stary trener będzie ją szukał, przebywanie z niektórymi trenerami, którzy mogliby ją chronić, nie byłoby złym pomysłem. A potencjalnie złapanie przez kogoś, kogo znała i szanowała, byłoby jeszcze lepsze, odcinając jej los od jej starego trenera. Mimo to samotność i bycie dzikim Pokemonem miałoby swoje zalety, ale nie mogłaby walczyć z silnym Pokemonem swojego trenera, nawet gdyby próbowała. Westchnęła i debatowała przez kilka dobrych minut.

Jeśli nie możesz ich pokonać, dołącz do nich.

Podążyła za Ventusem, trzymając się w pewnej odległości od niego, ale wystarczająco blisko, aby ktoś się odwrócił i zobaczył, że ten Pichu za nimi podąża. Udowodni im, jaka była silna, a potem zobaczy, kto był wystarczająco godny, by mieć ją w swoim zespole.

I może ewoluować później.

Ale na razie musiała zdobyć ich zaufanie, a oni musieli zdobyć jej zaufanie. To, co zrobił Ventus, było dobrym pomysłem, ale to tylko dało mu odrobinę szacunku ze strony Chu. Nie zaufanie, ale szacunek.

Oczywiście podążanie nimi drogą nr 1 nie było najlepszym pomysłem ze względu na jej kruche i malutkie ciało, które wyglądało na łatwą zdobycz lub łatwą do odstraszenia. Rattata, Pidgey, Oddish, Bellsprout, Sentret, Hoothoot, Plusle, Minun i Shinx nie byli źli, a ci na drzewach – Hoothoot, Ledyba, Spinarak, Pineco i Wurmple – trzymali się swoich spraw, był większy Pokemon, o który musiała się martwić, jak Pidgeotto, Pidgeot, Raticate, Furret i Poochyena. Furret polował na Rattatę, ale czasami polują na małe gryzonie, gdy były wystarczająco głodne. Poochyena nie zastanawiali się. Pidgeotto i Pidgeot zjadali inne małe gryzonie, a Raticate odstraszył Pokemona swoimi potężnymi siekaczami, które były bardzo zdolne do zadawania obrażeń.

Już miała pobiec za Ventusem, kiedy Furret wyskoczył z trawy w kierunku Pichu, atakując go, a pod wpływem własnej siły Furret ześlizgnął się z Chu i wylądował do góry nogami nieco dalej.

Chu, teraz leżący na ziemi w szoku, warknął i szybko wstał. Wypuściła potężny Piorun, którego Furret uniknął, tylko po to, by zostać trafionym Żelaznym Ogonem w twarz. Furret, teraz oszołomiony, zachwiał się trochę, pozwalając Chu podbiec do Ventusa i spojrzeć wstecz na odzyskanego, ale rozczarowanego Furreta i Long Body Pokemon uciekli.

Chu spojrzał na Ventusa i westchnął. W końcu powiedziała do Squirtle'a. <Dobra, idę. Nie mam jednak dać się złapać. Po prostu uciekam od swojej przeszłości.> Jej pisk, choć wciąż wysoki, brzmiał o wiele bardziej dojrzały i starszy niż większość Pichu i Pikachu. Spojrzała na Ventusa, mając nadzieję, że jej pragnienie bycia wyznawcą można było zobaczyć w jej oczach i nie dać się schwytać. Jeszcze nie.

Źródło https://pokecharms.com/threads/pokemon-kanto-adventure.22177/